Kawa 7 Shotów: Simona wie, jak działa kawa

Najważniejsza atrakcja
W naszej sekcji #MójLeipzig przedstawiamy Wam mieszkańców, którzy mieszkają w Lipsku od jakiegoś czasu i znaleźli tu swoje ulubione miejsce. Opowiadają nam o swoich osobistych spostrzeżeniach i działaniach w mieście. Dziś kolej na Simonę Keilovą – Czeszkę, która kilka lat temu wylądowała tu, w Lipsku, i kawiarnia 7 shotów kawy otwierany. Co Simona sądzi o #MeinLeipzig i jak właściwie zaczęła się jej kawa? Weź swój kubek z kawą i ciesz się lekturą!

Pięć pytań do Simony

Twój Lipsk i dobre jedzenie?

„Uwielbiam jedzenie w Pekar w Lindenau, wegańskie bistro Deli w Connewitz i wyśmienitą kuchnię Kuultivo w Schleußig.”

Twój Lipsk i rower?

„Mieszkam w Connewitz, więc lubię jeździć przez Auwald i do Cossi. Wychodzę nawet prawie codziennie przed pracą, uwielbiam to.”

Twój Lipsk i kultura?

„Dla mnie Lipsk jest niezwykle różnorodny. W Connewitz to proste – mogę pojechać wszędzie: na Conne Island lub UT Connewitz. Czasami odbywają się tam koncerty punkowe. Uwielbiam też pochmurną pogodę w Plagwitz. Lubię muzykę elektroniczną, więc jeśli gdzieś na zewnątrz odbędzie się mała impreza, zaraz tam będę.

Twój Lipsk i architektura?

„Uwielbiam sztukę uliczną w Connewitz. Fajnie, że budynki tutaj mówią swoim własnym językiem. To właśnie podoba mi się najbardziej w Lipsku – język ulic.”

I oczywiście nie może zabraknąć pytania specjalistki od kawy o jej ulubiony napój kawowy:

„Najbardziej podobają mi się filtry i filtry schłodzone – to nie jest zimny napar. Po prostu filtrowana świeża kawa, która szybko się schładza, pozostawiając nienaruszony niepowtarzalny aromat. Latem jest super orzeźwiający. Zwłaszcza, gdy do wnętrza nie dociera tlen, smak i kolor zostają zachowane.”


Kawa speciality – słyszałeś o niej kiedyś?

Simona zaczęła od kawy 10 lat temu. Podczas rocznych studiów w Holandii odkryła tam kawę speciality. „Kawa speciality to ziarna kawy, które są pod kontrolą praktycznie od początku uprawy aż do końca przetwarzania. Kawę można podzielić na Arabikę i Robustę – specjalność dotyczy zazwyczaj Arabiki i jest zdecydowanie uważana za bardziej wartościową. To bardziej złożony, lżejszy i owocowy smak. Arabika jest jak wino czy whisky – ma wiele odcieni. Robusta znów jest mocniejsza i bardziej ziemista. To ciężki rodzaj kawy, który zawiera więcej kofeiny” – mówi Simona, popijając swój popularny schłodzony filtr.

Kawa speciality ma wyraźny smak: niektóre odmiany smakują jak mango lub truskawki, inne jak czekolada. A czy takiego rozróżnienia gustów można się nauczyć? „Musisz to poćwiczyć. Są różne certyfikaty, mamy też Specialty Coffee Association, które gwarantuje i oferuje bardzo dobre dania, ale prawie wszyscy dobrzy palarnie, których znam, po prostu tak robią, jedząc ciekawe rzeczy. Trzeba otworzyć się na nowe smaki. Kiedy jesz orzech lub mandarynkę, dobrze jest pomyśleć o tym, co jesz i jak to smakuje – to najlepszy sposób na trening”.

Lipsk – gdzie jest Twoja specjalność?

Dość teorii – Simona potrafi to zrobić lewą ręką. Ale jej nowe początki w Lipsku były zupełnie inne: była zaskoczona, a nawet zszokowana, jak mało znana jest w Lipsku kawa speciality: „W 300-tysięcznym Brnie jest tyle kawiarni, że nie można się zdecydować, którą wybrać. idź do, dzisiaj wychodzisz. Są najlepsi czescy bariści. Nie mówiąc już o Pradze. Liberec – cudowna palarnia. Ostrawa, Polska – człowieku! Jedna dobra kawiarnia obok drugiej – ludzie pracują tylko ze specjalnością.”

A potem przyjechała do Niemiec, do 600-tysięcznego Lipska. „Powiedziałam sobie – po prostu coś wybiorę”. Ale to nie było takie proste. Simona przez jakiś czas próbowała namówić właścicieli kawiarni, aby zaczęli robić kawę speciality, ale oni po prostu argumentowali, że ludzie tutaj nie są na to gotowi i im się to nie spodoba. „To nie jest takie proste – jeśli chce się zrobić specjalność, trzeba mieć przepisy, wagę – tutaj dużą rolę odgrywają gramy i sekundy. A także świeżość, filtracja, młynki do wody i kawy.”

Po nieudanych poszukiwaniach na lipskiej scenie kawowej, pewnego dnia Simona po prostu miała dość i na pocieszenie kupiła sobie bardzo dobry ekspres do kawy. Na początku parzyła kawę w domu w Connewitz dla sąsiadów, aż w pewnym momencie jej kuchnia stała się za mała dla 19 osób. Postanowiła poszukać własnego miejsca. Czysto przez przypadek ma wystawę sklepową na Philipp-Rosenthal-Str. znalazła i nagle wszystko stało się dla niej jasne. „Na początku wszyscy się z tego śmiali, bo lokalizacja jest po prostu obłędna” (przed kawiarnią znajduje się tablica, którą Simona stworzyła dla wszystkich pacjentów pobliskiej kliniki dermatologicznej, którzy w drodze do lekarza przechodzą obok jej kawiarni – napisano dużymi literami SKIN CLINIC 300 m, bo tylko tego tu szukałeś).

Miłośnicy kawy teraz sami trafiają do 7 Shotów, ale takie miejsce było zamierzone – Simona potrzebuje czasu na swoją kawę. „Podaję kawę tylko wtedy, gdy jest dobrze przygotowana. Nie rozdaję złej kawy – taka jest nasza koncepcja. Jeśli nie pójdzie zgodnie z planem, przepraszamy, prosimy gościa, aby poczekał kolejne trzy minuty i zrobił nowy.”

Melanż z Danii i Czech

7 shotów kawy współpracuje z duńską palarnią. Miły kolega Simony, Peter, również pochodzi z Danii. Po prostu pewnego dnia przyszedł i po krótkiej rozmowie było jasne, że może od razu przystąpić do pracy. Wystarczyły trzy słowa kluczowe (Piotr znał palarnię i ekspres) i był w stanie wyczarować własnego shota do baru. Simona od razu rozpoznała po jego zręcznych ruchach baristy, że jest profesjonalistą i Peter dostał tę pracę tego samego dnia. Od tego czasu oboje ciągną w tym samym kierunku, a goście wpadają do ich domu drzwiami (i oknami).

Wszystkie drogi prowadzą do Lipska

Gdybyś miał wybierać między samochodem a ekspresem do kawy, co byś wybrał? Dla Simony Keilovej, właścicielki kawiarni Leipzig Café 7 shotów kawy, ta decyzja nie była zepsuta wyborem kilka lat temu. Któregoś dnia zaoszczędzone przez lata pieniądze wydała na ekspres do kawy, który obecnie znajduje się w małej restauracji przy Philipp-Rosenthal-Str. 7 króluje razem z Simoną. Ale najpierw – łyk kawy i jeden po drugim.

Simona wylądowała w Lipsku 5 lat temu – poszła za mężem, który pracuje jako naukowiec. Wcześniej mieszkali w USA i gdy tylko stało się jasne, że jego badania będą kontynuowane w Lipsku, pomysł nie był zbyt trudny także dla Simony: „Lipsk również wydał mi się interesujący, ponieważ nie wiedziałam, jakiej jakości jest kawa byłoby tak jak tutaj, ale mówię po niemiecku. Uczyłem się w niemieckiej szkole średniej w Pradze, a następnie przez pewien czas uczyłem się niemieckiego. Dlatego Niemcy wydawały mi się dobrym kompromisem”.

Siedzę na ścianie witryny sklepowej w sąsiedniej restauracji. Od niechcenia obserwuję przejeżdżający tramwaj i wreszcie Simonę. Każdemu gościowi szczegółowo tłumaczy, jakie specjały proponuje do picia. Czy znasz różnicę między Arabiką a Robustą? A może wiesz, czym jest cold brew i że nie każda kawa filtrowana jest taka sama? Nie martw się – uśmiechnięta, pełna energii gospodyni chętnie Ci to wyjaśni podczas Twojej wizyty.

Marketing-online-Social-Media-Kontakt-Pracownik-Philipp-Kirschner-leipzig-travel.jpg
© www.pkfotografie.com, Philipp Kirschner
Podróż do Lipska
13 Styczeń 2026

W pobliżu