Budowniczowie organów z regionu Lipsk
Organy „Eule”: Brzmienie opowieści – od 1872 roku do dziś
Niektóre rzeczy przetrwają pokolenia – ponieważ powstają z prawdziwym oddaniem. Tak jak organy firmy Hermann Eule w Bautzen. Od 1872 roku powstają tu instrumenty, które przekonują precyzją rzemieślniczą, innowacjami technicznymi i głębią brzmienia. Prowadzona obecnie przez czwarte pokolenie, pracownia Eule nadal działa – zatrudnia około 40 pracowników, którzy poświęcają się budowie i renowacji organów. Ich instrumenty znajdują się nie tylko w Saksonii, ale na całym świecie. A jednak każde organy firmy Eule pozostają egzemplarzem unikatowym: dostosowanym do konkretnej przestrzeni, wykonanym z wielką dbałością o szczegóły, zbudowanym tak, by przetrwać pokolenia.
Już założyciel firmy, Hermann Eule, myślał nowatorsko – wprowadzając takie innowacje jak szuflada stożkowa i pneumatyczna szuflada workowa, wyznaczył nowe standardy. Dzisiaj ten pionierski duch jest kontynuowany: historyczne rzemiosło organowe łączy się z nowoczesną techniką, wiedzą z zakresu technologii cyfrowej i wrażliwością brzmieniową. Czy to w Grimma, Wurzen – Organy Eule’a nie są maszynami. Opowiadają historie, wypełniają przestrzenie dźwiękiem i pokazują, że budowa organów w Saksonii tętni życiem i brzmi bardziej żywo niż kiedykolwiek.
Johann Friedrich Ladegast – mistrz romantycznej sztuki budowy organów
Co tak naprawdę sprawia, że organy są wyjątkowe? Dla Johanna Friedricha Ladegasta odpowiedź była jasna: uczucie, kunszt – oraz odwaga, by próbować nowych rozwiązań. W XIX wieku ten pochodzący z Saksonii mistrz wniósł powiew świeżości do sztuki budowy organów: większą różnorodność brzmienia, techniczną finezję oraz romantyczną ekspresję, która poruszała słuchaczy.
Po odbyciu praktyki u swojego brata Christlieba i przełomowym okresie spędzonym w warsztacie Urbana Kreutzbacha w Borna Ladegast wyruszył w podróż po Niemczech i Francji. W 1846 roku założył własny warsztat w Weißenfels – w samym środku burzliwych czasów. Mimo to szybko stał się jednym z najbardziej rozchwytywanych budowniczych organów swojej epoki.
Wielki przełom? Imponujące organy w katedrze w Schwerinie – techniczne arcydzieło z czterema manuałami i 84 rejestrami. Styl Ladegasta: bogaty, ciepły i zaskakująco wszechstronny. Łączył tradycyjne rzemiosło z nowoczesnymi pomysłami – i tworzył instrumenty, które do dziś robią ogromne wrażenie. Być może słyszeliście już któryś z nich – na przykład w kościele w Altleisnig w Polditz lub w kościele miejskim w Naunhof.
Z Danii do Borny: historia sukcesu firmy Kreutzbach, zajmującej się budową organów
W czasach, gdy budowa organów była jeszcze silnie naznaczona tradycjami, Kreutzbachowie wnieśli do warsztatów powiew świeżości. Szczególnie godne uwagi było ich wczesne zainteresowanie „szufladą z zaworami gry” – techniką, która umożliwiała przełączanie wielu kombinacji rejestrów. Później postawili na zasuwy stożkowe i traktury pneumatyczne – techniki, które otworzyły przed budową organów nowe możliwości. Ich zamiłowanie do innowacji i oddanie rzemiosłu uczyniły z nich jedną z najbardziej wpływowych rodzin organmistrzowskich XIX wieku.
W centrum uwagi znajduje się Urban Kreutzbach (1796–1868), urodzony w Kopenhadze. Początkowo uczył się stolarstwa, ale swoje prawdziwe powołanie odnalazł w Niemczech – u budowniczego organów Carla Gottloba Häckera. Wraz z nim przeniósł się do Borny, uzyskał uprawnienia mistrzowskie i w 1828 roku założył własny warsztat. Jego pierwsze organy powstały dla kościoła w małej miejscowości Dittmannsdorf. A to był dopiero początek. Urban Kreutzbach zbudował około 50 instrumentów – w tym znaczące organy dla kościoła miejskiego w Waldheim, Kościół w Hohnstädt, oraz Kościół Miejski w Pegau. Być może słyszeliście już o którejś z nich?
Swoje zamiłowanie do budowy organów przekazał trzem synom: Richardowi, Bernhardowi i Juliusowi. Również jego czeladnicy osiągnęli sławę – na przykład Friedrich i Christlieb Ladegast, których nazwiska być może już znacie. Po śmierci Urbana w 1868 roku jego synowie kontynuowali prowadzenie warsztatu. Szczególnie aktywny pozostał Richard, wspierany czasami przez swojego siostrzeńca Emila Müllera, który później sam odniósł sukces.
Po śmierci Richarda w 1903 roku kierownictwo przejęło dwóch wieloletnich pracowników, jednak po I wojnie światowej warsztat zamknął swoje podwoje. A jednak: na koncie rodziny Kreutzbachów znajduje się około 300 organów. Każdy z tych instrumentów opowiada swoją historię – być może nawet w waszej okolicy.
Z pokolenia na pokolenie – rodzina Trampeli, budowniczych organów
Wyobraźcie sobie: zapach świeżo obrobionego drewna, dźwięk poszczególnych piszczałek, dzieci bawiące się wśród elementów organów – tak wyglądała codzienność rodziny Trampel w Adorfie.
Rodzina Trampel, znana później jako Trampeli, przez pokolenia wywierała ogromny wpływ na sztukę budowy organów w Saksonii, Turyngii i poza nimi. Wszystko zaczęło się od Johanna Paula Trampela, który nie tylko stworzył 52 organy – m.in. w Machern, Mügeln i Zwenkau – ale także odrestaurował wiele instrumentów. Budowa organów była sprawą rodzinną: wraz z żoną i trójką dzieci pracowali, żyli – i organ po organie zapisywali historię.
Jego syn Johann Gottlob Trampel uchodził za najbardziej utalentowanego spośród nich. Jego największe dzieło? Organy w kościele św. Mikołaja w Lipsku – arcydzieło, z którego do dziś zachowało się kilka rejestrów. Jednak życie rodziny nie kręciło się wyłącznie wokół muzyki: w 1768 roku pożar miasta zniszczył warsztat i dom mieszkalny. Pomimo tego ciosu losu rodzina odbudowała wszystko – dosłownie.
Wraz ze śmiercią Friedricha Wilhelma Trampela, ostatniego budowniczego organów z tej linii, w 1832 roku zakończyła się historia tego imponującego warsztatu. Jednak ich organy nadal brzmią – w kościołach w Gerichshain, Sornzig lub Bad Lausick.
Cztery pokolenia – rodzina Schmeisserów i jej dziedzictwo w Saksonii
Od XIX wieku aż do lat 70. XX wieku rodzina Schmeisserów tworzyła swoją własną historię w saksońskiej sztuce budowy organów – z wielkim oddaniem, wyczuciem i odwagą do podążania nowymi ścieżkami. Ich organy charakteryzują się prawdziwą osobowością brzmieniową: są precyzyjnie wykonane rzemieślniczo, a ich brzmienie jest często zaskakująco jasne i żywe. Szczególnie rzuca się w oczy ich zamiłowanie do wysokich, promiennych rejestrów – tzw. alikwotów – które nadają każdemu dźwiękowi wyjątkowy blask.
Co jeszcze wyróżnia rodzinę Schmeisserów: byli oni jednymi z pierwszych, którzy już w latach 30. XX wieku zajęli się delikatną renowacją zabytkowych organów. Była to dla nich sprawa serca – a w tamtych czasach wcale nie było to oczywiste. W ten sposób nie tylko sami stworzyli coś nowego, ale także zachowali to, co stare, i pozwolili mu dalej trwać.
A co najpiękniejsze: niektóre z ich dzieł można podziwiać do dziś! Posłuchajcie historycznych barw dźwiękowych w kościołach św. Piotra oraz św. Kunigundy w Rochlitz, kościele Bergkirche w Beucha, kościele Mariackim w Roßwein lub kościół ewangelicki w Wermsdorfie – i zanurz się w historii rodziny, która każdym rejestrem przekazywała kolejną cząstkę swojej muzycznej pasji.
Harmonia drewna i piszczałek – sztuka budowy organów Gottfrieda Silbermanna
Każdy, kto wyrusza śladami saksońskiej sztuki organowej, nie może pominąć jednego nazwiska: Gottfried Silbermann. Nie był on zwykłym rzemieślnikiem, lecz mistrzem w swojej dziedzinie – obdarzonym wyczuciem brzmienia, estetyki i rzemieślniczej perfekcji. Jego organy brzmią czysto, mocno, a jednocześnie harmonijnie. Zainspirowany francuskim ideałem brzmienia, Silbermann wypracował niepowtarzalny styl, który rozbrzmiewa do dziś.
Widać to wyraźnie: każde z jego organów jest zbudowane z dbałością o szczegóły – niemal jak muzyczne dzieło sztuki z drewna i metalu. Szczególnie dobrze zachowały się organy Silbermanna w kościele św. Jerzego w Rötha. Kto tam się znajdzie, powinien również kościół św. Marii – również tam znajdują się cenne organy firmy Silbermann.
Chcesz posłuchać fragmentu? W takim razie zajrzyjcie tutaj do broszury zawierającej najważniejsze wydarzenia koncertowe cyklu „Fascynacja organami” – tutaj znajdziecie terminy i wyjątkowe chwile muzyczne. Teraz jest idealny moment, aby odwiedzić region Lipska i odkryć ślady twórców organów. Wiele organów można podziwiać podczas koncertów, wycieczek z przewodnikiem lub nabożeństw. A więc: wybierzcie się tam, posłuchajcie – i dajcie się zaskoczyć, jak żywe mogą brzmieć organy!
Macie jeszcze pytania? W takim razie skontaktujcie się z nami!
Leipzig Tourismus und Marketing GmbH
Informacja turystyczna
Tel. +49(0)341/ 7104-260
E-mail: info@ltm-leipzig.de













